Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem na rynkach transportowych

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem na rynkach transportowych

Kończący się właśnie rok był czasem wielu zawirowań na rynku transportu kontenerowego. Światowy kryzys, jaki się pojawił na początku roku przyczynił się do gwałtownego spadku podaży na transport, a równolegle zwodowano sporo nowych jednostek, jakie budowano przez minione lata. Spowodowało to dużą nadpodaż miejsca na pokładach przy jednoczesnym dużym spadku cen za usługi transportowe i dotknęło praktycznie wszystkich armatorów, w tym światowego lidera Maersk. W rezultacie trudnej sytuacji która jest obecnie Soren Skou, prezes Maerska, przekazał na konferencji, którą zwołano w październiku o planach na najbliższy okres czasu. Plany te w działaniach bieżących dotyczą zablokowania kilku obecnych projektów, a w dalszej kolejności globalnego zredukowania miejsc pracy i ograniczeniu tym samym kosztów. Lecz pomimo takich planów ML powinna w dalszym ciągu pozostać liderem rynku, ponieważ gospodarcza sytuacja w równej mierze dotknęła również konkurencję.

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem na rynkach transportowych

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Jedną z szerzej komentowanych decyzji tego światowego lidera jest zastopowanie budowy następnej grupy kontenerowców w jednej z azjatyckich stoczni. Oprócz tego została odłożona w czasie budowa blisko dziesięciu kontenerowców o ładowności 14 tysięcy TEU i dwóch większych feederów. Sam prezes firmy zaznaczał przy tym mocno, że wspomniane decyzje nie spowodowały żadnych konsekwencji finansowych, gdyż w praktyce inwestycje zostały odłożone w czasie. Oczywiście o ile sytuacja rynkowa ulegnie zmianie, ale jeśli chodzi o to przedstawicie Maerska cechują się dużym optymizmem i prognozują wzrost tego obszaru rynku. Jednocześnie zaczęły się pojawiać zapowiedzi znacznej redukcji załogi, bo do końca roku 2017 miałoby to dotknąć około czterech tysięcy stanowisk. Jednak nie zostały podane informacje o tym, które z miejsc byłyby zagrożone zwolnieniami, prawdopodobnie sytuacja dotyczyła będzie wszystkich 116 państw, w których firma jest obecna. Równocześnie na konferencji, o której było wspominane zostały skomentowane pogłoski o wycofaniu ze służby jednego kontenerowca. Firma tłumaczy jego przedłużoną obecność w jednym z chińskich portów długim oczekiwaniem na kolejne zlecenia.
.

Wzrost znaczenia morskich portów w handlu zagranicznym

Wzrost znaczenia morskich portów w handlu zagranicznym

Wzrost znaczenia morskich portów w handlu zagranicznym

Wzrost roli morskich portów w handlu zagranicznym

Porty w naszym kraju od wielu lat pełnią bardzo ważne zadanie w międzynarodowym handlu, a ostatnich latach ich znaczenie cały czas się zwiększa. Jednak bez odpowiednich inwestycji w odpowiednią infrastrukturę, w na przykład połączenia drogowe i kolejowe nie będzie żadnych możliwości na to, aby rozwijały się w taki sposób jak rynek będzie tego oczekiwał. A sam rynek zaczął aktualnie iść w kierunku intermodalnych przewozów, które polegają na tym, że dowiezienie zakupionych towarów na miejsce docelowe wykonywane jest kilkoma paroma odmianami transportu, czyli przeważnie morskiego i kolejowego lub drogowego. Dla samych klientów jest to idealne rozwiązanie, ponieważ otrzymują towary wprost do swojej siedziby, jednak od strony logistycznej jest to dużym wyzwaniem. Po przypłynięciu statku na miejsce docelowe kontenery są od razu przeładowywane na pociągi lub ciężarówki, później trasa ich przebiega do jednego z paru terminali, żeby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do końcowego klienta. Obecnie na terenie Polski funkcjonuje kilka terminali, w południowym i środkowym rejonie, i są one świetnie skomunikowane z portami nad morzem.

Osoby z branży oceniają że rola portów na naszym wybrzeżu cały czas będzie rosnąć, rzecz jasna przy założeniu, że zrealizuje się kolejne inwestycje, wymagane go tego, aby nie zostać w tyle za zmieniającym się rynkiem. Całkiem sporo jest już wykonane, ale jeszcze więcej jest potrzebne, ponieważ sieć połączeń nie jest nadal pełna. Bardzo potrzebne są kolejne trasy kolejowe, usprawnienie tych, które już istnieją, a dodatkowo poprawa infrastruktury wokół samych portów. Tego typu inwestycje w sporej części można sfinansować ze środków Unii Europejskiej, gdyż w najbliższym czasie na usprawnienie kolei ma być przeznaczone pięć miliardów, a ponad dziewięć wykorzystać będzie można na sieć drogową. Jednocześnie podkreśla się mocno, że już w chwili obecnej porty w naszym kraju zaczęły się cechować dużo większą konkurencyjnością niż przed kilku laty, dzięki czemu skutecznie one rywalizują z innymi europejskimi portami. Z całą pewnością spory wpływ miały na to poczynione inwestycje, liczne ułatwienia dla nowych inwestorów i przede wszystkim zmiany procedur portowych, pozwalające na sprawniejszą obsługę kontenerowców.

Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Współczesny kryzys na rynku transportu morskiego można zauważyć na kilku płaszczyznach. W pierwszej kolejności się do znacznego obniżenia stawek, przez co rentowność wielu połączeń stała się mocno dyskusyjna. Dodatkowo przyczynił się do tego, że, że zostało zastopowanych wiele potencjalnych inwestycji, w tym jedna z największych transakcji zakupu na rynku armatorów morskich. Transakcja ta obejmuje zakup firmy z Singapuru zwanej Neptune Orient Lines, jaka została jakiś czas temu wystawiona na sprzedaż przez jej większościowego udziałowca. Ten singapurski armator rozpoczął swoją działalność w 1968 roku i przez minione lata wypracował pozycję największej linii kontenerowej w Azji południowo-wschodniej. To właśnie dzięki działalności tej linii międzynarodowe znaczenie zdobył też sam Singapur. Dzięki odpowiedniemu inwestowaniu port ten zyskał miano globalnego centrum przeładunkowego, i obecnie jest jednym z głównych portów w tamtym rejonie. Jednak poprzednie lata to duża obniżka rentowności, w tym ciężkim okresie NOL zanotowało aż 1,2 miliarda straty.

Duże zainteresowanie kupnem singapurskiego armatora NOL

Spore zainteresowanie kupnem armatora z Singapuru NOL

Firmą NOL od jakiegoś czasu interesuje się bardzo konsorcjum francuskie CMA CGM. Przy pomocy tego zakupu właściciele CMA CMG chcą ugruntować trzecią pozycję na rynku przewozów kontenerowych i mieć większe możliwości konkurowania z Maerskiem i Mediterranean Shipping. Na dzień dzisiejszy ich udziały to niecałe 9 procent, zakup NOL dałby kolejne 2,7 procenta. CMA CGM złożyło już pierwszą ofertę zakupu, ale według specjalistów raczej nie ma co liczyć na szybkie przejęcie. NOL zostało wycenione na prawie dwa miliardy dolarów, ale kryzys, który obecnie panuje na rynku raczej nie sprzyja tak dużym zakupom, a z kolei obecni właściciele nie bardzo się będą chcieli pozbyć udziałów za zbyt małe pieniądze. Na razie przedstawiciele obu firm nie chcieli komentować tych wiadomości, jednak wiadomo, że negocjacje cały czas trwają i są już mocno zaawansowane. W grze znajduje się jeszcze Moeller-Maersk, który także zaczął prowadzić rozmowy z właścicielami firmy NOL, jednak na razie wszystko wskazuje na to, że francuskie konsorcjum jest trochę bliżej tego, żeby dokończyć transakcję.

Szacunki i prognozy dotyczące w transporcie morskim

Szacunki i prognozy dotyczące w transporcie morskim

Szacunki i prognozy dotyczące w transporcie morskim

Szacunki i prognozy co do kryzysu w branży transportu morskiego

Ostatnie kilka lat było niezwykle udane dla branży transportu morskiego, stąd też jest zrozumiałym że coraz coraz większa ilość firm zaczęła mieć ochotę na urwanie czegoś z tego niezwykle dużego tortu. Zaczęło się do objawiać głównie w dynamicznej rozbudowie floty statków, o ile jeszcze dziesięć lat temu standardem były kontenerowce mające nośność czternastu tysięcy kontenerów, to obecnie norma ta się przesunęła już w kierunku 19 tysięcy TEU i długości blisko czterystu metrów. Bardzo zaczęła się zwiększać także ilość statków o różnej wielkości, zdecydowana większość armatorów zdecydowała o budowie nowych maszyn, które albo już pływają po morzach, albo nastąpi to w najbliższym okresie czasu. Ale takie działania spowodowały, że w którymś momencie pojawiła się duża nadpodaż jednostek, która w dużej mierze się przyczyniła do panującego obecnie kryzysu na rynku przewozów między oceanicznych. Cała branża z bardzo dużym niepokojem szczególnie patrzy na kolejny rok, bo wtedy właśnie mają być oddane kolejne statki, jeszcze bardziej zwiększające i tak już ogromną konkurencję która panuje wśród armatorów morskich.

Eksperci ostatnio twierdzą, że rok 2016 z całą pewnością będzie ciężki, stanowisko takie zaprezentowano na całkiem niedawno zorganizowanej konferencji Capital Link w stolicy Anglii. Jako główny powód tego zjawiska w pierwszej kolejności wskazano powierzchni ładunkowej na pokładach statku, zwłaszcza w perspektywie coraz to nowych oddawanych do użytku jednostek, co w efekcie zaczęło doprowadzać do trudnej dla wszystkich wojny na stawki. W niewielkiej części do współczesnego kryzysu przyczyniło się także zmniejszone zapotrzebowanie na transport suchych materiałów, głównie żelaza oraz węgla. Związane to jest ze sporymi zmianami w gospodarce Chin, która stała się jakiś czas temu najpoważniejszym odbiorcą na świecie właśnie takich towarów. Słabnąca gospodarka w tym kraju raczej nie będzie poprawiać i tak kiepskiej sytuacji branży morskiej i jest bez przerwy dokładnie kontrolowana. Obecny kryzys ma już swoje pierwsze ofiary, bo kilka miesięcy temu jedna z japońskich firm musiała się zwrócić do rządu o pomoc, a cypryjski armator Global Maritime Investment Cyprus Ltd stał się bankrutem.

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Helem a Gdańskiem

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Helem a Gdańskiem

Przeprawa statkiem między Gdańskiem a Helem to jedna z z większych turystycznych atrakcji nad Bałtykiem, lecz tego typu połączenia wykonuje się tylko i wyłącznie w okresie letnim. Lecz ostatnio się pojawia sporo głosów sugerujących, że zorganizowanie stałej trasy między tymi lokalizacjami zapewniłoby pewne korzyści tamtejszym mieszkańcom i przedsiębiorcom. Dałoby to możliwość na na znacznie tańszy transport różnorodnych produktów a dodatkowo ograniczyłoby to znacznie ruch samochodów między tymi miejscami. Analizy takie idealnie będą się wpasowywać w pomysł elektrycznego promu pomiędzy Helem a Gdańskiem, którego eksploatacja mogłaby być dużo mniej kosztowna niż typowych jednostek, a tym samym atrakcyjna cenowo dla korzystających. Zwolennicy pomysłu liczą przede wszystkim na spore ożywienie po wystartowaniu projektu i zyskanie grona klientów korzystających z takiego rozwiązania. Duże znaczenie będą także mieć kwestie poprawy ruchu samochodowego w tym rejonie, bo w sezonie letnim sytuacja różnie wygląda.

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Helem a Gdańskiem

Koncepcja promu elektrycznego między Gdańskiem a Helem

Na dzień dzisiejszy nowatorski pomysł połączenia promem z napędem elektrycznym Helu oraz Gdańska nabiera dość realnych kształtów. Całkiem niedawno właśnie w Polsce zaprojektowana została pierwsza tego typu jednostka wybudowana dla jednego z norweskich przewoźników, więc nie ma żadnych problemów, aby można było zbudować następną na potrzeby naszych miast. W projekt ten zaangażowało się dość mocno jedno z biur projektowych, opracowany wstępnie koncepcyjny model ma mieć 80 metrów długości i przewozić jednorazowo około 200 pasażerów i 80 pojazdów. Aktualnie pomysłodawcy tej koncepcji są w trakcje poszukiwania finansów, wstępnie całość jest wyceniana na czterdzieści milionów złotych. Biorąc pod uwagę to, że ten projekt ma charakter badawczo-naukowy i korzysta z ekologicznych i innowacyjnych rozwiązań, to możliwości w tym względzie są dość duże. Założenie jest takie, że duża część środków pochodziła będzie od inwestorów z kraju, lecz pokusić się również można się o wsparcie w różnych programach, w tym także zagranicznych. Jeżeli plany pójdą tak jak chcą pomysłodawcy, to być może już za niedługi czas koncepcja ta przerodzi się w dochodową inwestycję.

Duży sukces polskiego stoiska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Duży sukces polskiego stoiska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Duży sukces polskiego stoiska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Sukces stoiska z Gdańska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Jak co roku wrześniowe targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention przyciągnęły nie tylko większość graczy, którzy się liczą rynku, ale także sporą liczbę odwiedzających. Obecnie targi zorganizowano w dniach 9-11 września w Hamburgu, a byli na nich obecni przedstawiciele armatorów cruisowych, portów a dodatkowo przedstawiciele i operatorzy rozmaitych mediów jakie się zajmują turystyka morską.Doskonale zaprezentował się w czasie tych targów Gdańsk, który był reprezentowany przez Port Gdański i Gdańską Organizację Turystyczną. Ogromne zainteresowanie ofertą Gdańska było doskonale widać po ilości gości zwiedzających jego stoisko, na jakim prezentowane były najlepsze smaki tego regionu, jego zwyczaje, muzykę i tradycje. Takie rzeczy zapadły zwiedzających głęboko w pamięci, także organizatorzy widzieli potencjał który drzemie w tym, co Gdańsk może zaproponować. Taka sytuacja jest efektem wieloletniej współpracy władz miejskich oraz portu, która to współpraca stała się najlepszym przykładem na to, że dzięki wspólnemu działaniu da się osiągnąć bardzo wiele.

A jeśli chodzi o Gdańsk liczby najlepiej to będą pokazywać. Obecnie miasto to zaliczane jest do trzech najatrakcyjniejszych miejsc na odbycie morskich wycieczek na Bałtyku. Piętnaście lat temu, bo na przełomie wieku wycieczkowych rynek szacowano na około milion turystów. Dziś ich ilość jest czterokrotnie większa, a szybkość wzrostu wynosi średnio 10 procent. Sporo zwiększa się wielkość statków pasażerskich, z sezonu na sezon na Bałtyku są wodowane coraz bardziej luksusowe jednostki, które również nie omijają Gdańska. W przeciągu ostatniej dekady średni rozmiar statków zwiększył się o blisko połowę, co także będzie świadczyć o tym, w jaki szybkim tempie rozrasta się ten rynek. Dlatego też i dla miasta, i dla portu bardzo ważne jest, aby tak partnerska współpraca jeszcze się rozwijała. Tym sposobem popularność tego miasta systematycznie będzie rosnąć wśród ludzi decydujących się na taką odmianę zwiedzania świata. A imprezy typu targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention będą jedynie taką popularność profesjonalnie rozszerzać.

 

Rosnąca rola przewożenia kontenerów koleją

Rosnąca rola przewożenia kontenerów koleją

Rosnąca rola przewożenia kontenerów koleją

Coraz większe znaczenie transportu kontenerów pociągami

Transport typowych kontenerów za pomocą olbrzymich statków odbywa się pomiędzy grupą największych portów, ale przecież najczęściej każdy taki kontener musi jeszcze dojechać do zamawiającego. A ten oddalony być może od portu docelowego nawet o kilkaset kilometrów, dlatego też niezbędne jest także zaplanowanie trasy na lądzie. Jeszcze do niedawna było to wykonywane przeważnie za pomocą ciężarówek, które dojeżdżały bezpośrednio do portu i zabierały z niego ładunek, jednak dzisiaj coraz większą rolę zaczyna odgrywać transport koleją. Niewątpliwie duży wpływ na taką zmianę sytuacji mają kolejne inwestycje Grupy PKP CARGO, dzięki którym transport kolejowy zyskuje coraz większą konkurencyjność. Od połowy września bieżącego roku zwiększyła się ilość bezpośrednich kontenerowych połączeń między stolicą i portami morskimi, i na dzień dzisiejszy jest to realizowane cztery razy na tydzień. Połączenia takie wykonywane są zgodnie z ustalonym rozkładem, transporty kolejowe kursują bez względu na liczbę załadowanych kontenerów, a na raz zabierają ich blisko sto.

Tego typu rozwiązanie jest bardzo cenione przez firmy zajmujące się spedycją, gdyż daje regularność i powtarzalność, co przy dłuższych planach ma ogromne znaczenie. Dzisiaj grupa PKP CARGO obsługuje trzy linie w różne regiony kraju, oprócz stolicy kontenery przewożone są do Gliwic i Poznania. Jeżeli chodzi o te właśnie porty to realizowane to jest w dalszym ciągu trzy razy w tygodniu, w terminach dostosowanych do terminów przypływania statków, tak żeby ograniczyć w miarę możliwości konieczność długiego oczekiwania na obsługę. Jednak ten największy operator kolejowy nie chce poprzestać tylko na rozszerzeniu siatki połączeń, lecz cały czas poszerza swoją ofertę. Na przykład zwiększającą się liczbę realizowanych zleceń obejmuje system „port to door”. W praktyce będzie on oznaczał kompleksową usługę wzięcia kontenera z kontenerowca i dowiezienia go do zamawiającego w ustalonym uprzednio terminie. Przeważnie realizuje się to w taki sposób, że kontenery zabierane są z portu i transportowane pociągami do jednego z dużych miast, a następnie już na lokalnych terminalach przeładowywane na ciężarówki i wiezione w docelowe miejsce.

Nowoczesne formy współpracy grupy kolejowej PKP CARGO z operatorem kontenerowym Maersk Line

Nowoczesne formy współpracy grupy kolejowej PKP CARGO z operatorem kontenerowym Maersk Line

Jednym z podstawowych aspektów przy międzynarodowym przewozie kontenerów jest jego organizacja już w docelowym kraju, do którego przypływają statki. Kontenery Rozładowane są w terminalu portowym i z tamtego miejsca powinny być szybko i sprawnie dowiezione do ostatecznego odbiorcy. Jeszcze niedawno odbywało się to głównie przy pomocy samochodów ciężarowych, ale w ostatnich latach w dynamiczny sposób na ten rynek wchodzi ze swoją propozycją kolejowa grupa PKP CARGO. PKP CARGO od pewnego czasu świadczy usługi intermodalne, czyli kontenery transportuje się przy pomocy pociągów do jednego z kilku terminali zlokalizowanych w centrum kraju, a w dalszej kolejności wiezione do klienta za pomocą ciężarówek. Tego typu rozwiązanie sporo redukuje ogólne koszty transportu, gdyż przewóz kilkudziesięciu jednostek kontenerowych pociągiem będzie kosztował znacznie mniej, niż pokonanie takiej samej trasy przez kilkadziesiąt pojazdów. Dlatego też tego typu usługi zyskują na popularności, włącznie z tym że PKP CARGO w ostatnim czasie nawiązało współpracę ze światowym operatorem kontenerowym Maersk Line.

Nowoczesne formy współpracy grupy kolejowej PKP CARGO z operatorem kontenerowym Maersk Line

Rozwój przewozów kontenerowych grupy kolejowej PKP CARGO z gigantem kontenerowym Maersk Line

W chwili obecnej przewozy kontenerów realizowane są do trzech logistycznych baz, czyli Kątów Wrocławskich, Warszawy i Sławkowa, a najważniejszą ich cechą jest duża systematyczność. Składy wyjeżdżają o określonych godzinach bez względu na ładunek, i ta właśnie regularność daje tak wymagany przez klientów element powtarzalności.
Najnowsze z usług dla Maersk Line obejmują jeszcze więcej, czyli tak zwany system port to door. Taka usługa to hybryda kolejowego i samochodowego transportu z równoczesnym uzgodnieniem dokładnego czasu na realizację. Kontener odbiera się na terenie portu, załadowywany na wagon kolejowy i dostarczany do stacji przeładunkowej, a tam wykonuje się przeładunek na tira. Zgodnie z umową ładunki mają być dostarczone do klienta o określonej godzinie, bardzo podobnie będzie z usługami transportowymi w drugim kierunku, czyli odbiorem kontenerów i przewiezieniem ich do portu na wybrzeżu.

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na wyremontowanym niedawno Kanale Sueskim

Przewóz morski zalicza się do najtańszych, ale i tak bardzo duże znaczenie ma w nim trasa, jaka jest do pokonania. Dziś główna część zagranicznego handlu odbywa się między państwami z Azji a Europą i Ameryką, a bardzo istotną rolę w nim odgrywa Kanał Sueski, łączący Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym. Oferuje on w tej chwili najlepsze połączenie między Azją i Europą, przez to, że nie ma konieczności opływania kontynentu afrykańskiego zmniejsza przeciętną podróż o blisko 15 dni. Już w aktualnej chwili przez ten kanał płynie około pięćdziesięciu kontenerowców na dobę, co stanowi siedem procent światowego przewozu morskiego. Zarządca kanału, to znaczy egipski rząd ma w planach, że za kolejną dekadę ta ilość ulegnie podwojeniu, a co za tym idzie dużemu zwiększeniu może ulec całościowy udział tej trasy w międzynarodowej spedycji. Takie same plany dotyczą przyszłych przychodów, jakie powinno dać działanie kanału. Władze Egiptu mówią wręcz o kwocie trzynastu miliardów dolarów, w co jednak nie do końca chce wierzyć spora część ekonomistów.

Plany o takim zasięgu biorą się z otworzenia drugiej trasy kanału, co miało miejsce w pierwszej połowie sierpnia. Nowa nitka powstała równolegle do starego kanału, dzięki czemu możliwy się stał ruch w dwie strony, bez konieczności długiego oczekiwania na wolne miejsce. Jego długość to około 35 kilometrów, a powstał wyjątkowo szybko, bo raptem przez dok. Pierwotnie planowano jego budowę na trzy lata, lecz kilkadziesiąt ludzi pracujących podczas jego budowy przyczyniło się do szybkiego zakończenia prac. W chwili obecnej podróż przez kanał powinna trwać około jedenastu godzin, więc jest to znacznie lepiej niż przed uruchomieniem drugiej przeprawy. Kanał już dziś pobija coraz nowsze rekordy, jeśli mówimy o liczbie obsługiwanych statków. Dziewiątego września przeprawiło się nim 70 jednostek mających łączną nośność 4 mln ton, co jest obecnie wyśrubowanym rekordem. Rekordy zwiększają się również jeżeli chodzi o wielkość przepływających okrętów, zarówno od północy jak i od południa na razie największe jednostki to kontenerowce mające nośność 200 tysięcy ton.

Linia Hamburg Sud w gdańskim porcie

Linia Hamburg Sud w gdańskim porcie

Ostatnie kilka tygodni mocno obfitują w informacje o kolejnych armatorach, jacy zaczęli współpracę z portem DCT. Szeroko komentowane w branży jest rozpoczęcie w pierwszych dniach sierpnia rozładunku kontenerowców z aliansu G6, który jest obecnie jednym z największych armatorów na takim rynku. Port w Gdańsku został nowym przystankiem obejmującej najważniejsze porty trasy, w Europie statki G6 będą się jeszcze zatrzymywać w Southampton, Rotterdamie i Hamburgu. Jednostki będą póki co zawijać do portu w tygodniowych przedziałach czasu, co powinno zagwarantować systematyczny dopływ dużej ilości kontenerów do przeładunku. Te najnowsze kontrakty będą przede wszystkim wynikać z długoletniej pracy władz samego portu, jak również Gdańska. Systematyczna poprawa procedur, unowocześnienie wyposażenia i infrastruktury powodują, że obecnie port DCT jest jednym z największych bałtyckich portów, umożliwiając obsługiwanie najdłuższych nawet nawet najdłuższych kontenerowców. Z takich też powodów duże firmy z branży transportowej to doskonale widzą i coraz częściej decydują się na nawiązanie współpracy.

Linia Hamburg Sud w gdańskim porcie

Linia Hamburg Sud w porcie gdańskim

Jedną z kilku nowych firm w Gdańsku jest również kontenerowa linia z Niemiec Hamburg Sud. Przewoźnik ten ma długoletnią tradycję, posiadając około 250 biur i przedstawicielstw we wszystkich dużych portach stał się dość dużym graczem na rynku przewozów. Pierwsze kontenery niemieckiego armatora zostały obsłużone w drugiej połowie lipca, i transport ten był początkiem dłuższą współpracę. Na razie planowane są cotygodniowe połączenia, statki będą wypływały z portów w Bremerhaven i Hamburgu. Póki co armator ten nie planuje likwidować siatki połączeń z Gdynią, ale dla gdańskiego portu jest to niewątpliwie duży sukces marketingowy, mający na celu zachęcenie do współpracy innych armatorskich firm. Jak niedawno powiedział Dominik Landa, Dyrektor Handlowy w porcie Gdańskim, stało się to rezultatem unikatowej oferty DCT Gdańsk, a także wielu lat pracy nad zbudowaniem mocnej marki. Rezultaty tych starań są coraz bardziej widoczne, szczególnie pod postacią nowych przewoźników, którzy zdecydowali się rozładowywać kontenery na terenie Gdańska.